Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Języki obce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Języki obce. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 stycznia 2017

Plany na 2017 rok



Powoli dobiega końca pierwszy tydzień nowego roku. Myślę, że to ostatni dzwonek, by dokonać planów, marzeń na 2017. Każdy z nas kiedykolwiek jakieś obiecywał sobie. Różnie z nimi bywa, ale mam nadzieję, że uda nam się je dopiąć. Swoją listę spisałam kilka dni temu a oto kilka z punktów, o których chcę opowiedzieć.

Przede wszystkim czytać jak najwięcej, ale to chyba nikogo nie dziwi ;) Niestety, zaczynam odczuwać, że z każdym rokiem jest coraz więcej obowiązków, nauki a czasu wolnego, który mogłabym poświęcić mojej pasji coraz mniej...  Mimo to corocznie składam tę obietnicę, gdyż warto mieć marzenia. W tym roku wyjątkowo wcześnie zaczynają się ferie, więc luźniejsze chwile już za niedługo. Przydadzą mi się one, gdyż od dawna obiecuję sobie lekturę "Ciemnej strony miłości", której objętość jest dość imponująca, toteż od niej chcę zacząć ten rok.

Drugą moją pasją i rzeczą dość ważną  są języki obce. W dzisiejszych czasach ich znajomość jest naprawdę konieczna. Ja na szczęście lubię się ich uczyć i w tym roku pragnę znacznie podnieść poziom ich znajomości, zwłaszcza języka angielskiego. Moim celem jest, aby po wakacjach móc swobodnie oglądać filmy w orginalne bez posiłkowania się napisami w tym języku. Mam zamiar zapoznać się również z jak największą ilością seriali również po  angielsku. Planuję przerobić jak najwięcej podręczników, samouczków a co kwartał robić sobie test na słownictwo i gramatykę, by sprawdzać swej postępy. Planuję niedługo napisać posta o moim uczeniu się angielskiego, tymczasem chciałam ogłosić moje wyzwanie na 2017 rok! W tamtym roku miałam przeczytać najlepsze ksiażki wybrane w plebiscycie portalu Lubimyczytac.pl. Zastanawiałam się, czy może znów nie powziąć tego zamiaru, ale wpadłam na inny pomysł, powiązany z planami językowymi.

Przeczytać 6 książek po angielsku! Zastanawiałam się początkowo nad 12, ale stwierdziłam, że na początek  czytania w orginale może być to nazbyt wielka liczba zwłaszcza, że będę sięgać również po inne tytuły. Postanwowiłam, więc zmniejszyć liczbę i zobaczać co z tego wyniknie. Myślę, że połączenie moich dwóch, głównych zainteresowań może przynieść interesujące owoce, których już jestem ciekawa.

Rozpisałam się o angielskim, ponieważ mój poziom jegoznajomość zaczyna sprawiać mi przyjemność a nauka przestawać zwykłym uczeniem regułek i kolumn ze słówkami a interesującą przygodą. Dla porównania i równowagi z moim językiem niemieckim jest odwrotnie. Moje losy z nim związane, to właśnie  żmudne początki. Uczę się podstawowych wyrażeń, zwrotów, wymowy. Czuję się trochę, jakbym wróciła w czasie, ale co ciekawe, jest to interesujące przeżycie. Na szczęście posiadam kilka interesujących i przejrzystych podręczników. W tym przypadku planuję, by do końca roku moja znajomość umożliwiała mi kontakt, choćby jakąś krótką rozmowę np. w sklepie. Chciałabym czytać też swobodnie bardzo proste teksty, ponieważ myślę, że później jest już łatwiej.

W 2017 roku chciałabym oglądać zdecydowanie więcej filmów. Zapoznać się z kultowymi tytułami, ale również lepiej śledzić nowości. Jako cel, inpirację powzięłam zapoznać się bliżej z filmami Tima Burtona, którego wizje po prostu uwielbiam. Smarzowskiego, o którego twórczości było ostatnio dość głośno.
Wyrobić sobie opinię o uwielbianym przez wiele osób Woodym Allenie. Przede wszystkim chciałabym, jednak odnowić swoją znajomość filmów Andrzeja Wajdy. Dla wielu osób autorytet, inspiracja. Ceniony przez wiele osób. Bardzo uwielbiam jego dzieła  i chciałabym jeszcze raz obejrzeć tytuły pamiętane z dzieciństwa,  dostrzec w nich to co uciekło mi wtedy a obecnie może stać się czymś znaczącym a przede wszystkim nadrobić braki w tych, które jeszcze nie poznałam.

Pragnę również lepiej śledzić nagrody książkowe takie jak : Booker, National Book Award, Nagroda Literacka Nobla  itp. oraz polskie ; Nike czy Paszporty Polityki. Chciałabym też przyjrzeć się odznaczeniom filmowym, których jest tak wiele. Często o nich słyszymy, migają gdzieś przed oczami, ale nie znamy ich bliżej. Chciałabym, to zmienić i dowiedzieć o nich więcej.

Trochę jest tych punktów a co najlepsze, to tylko te związane z kulturą, nauką a ogólnie mam jeszcze kilka prywatnych.Wiele tych wspomnianych , ale są przyjemne i myślę, że mam  duże szanse, iż je zrealizuję w całości a zwyczajowo pod koniec roku podsumuję. A jak u was wyglądają noworoczne plany, marzenia?

sobota, 25 czerwca 2016

Wakacyjne plany



Nareszcie! Wyczekiwane, wytęsknione wakcje. Uwielbiam podejmować różne plany i amiary na ich czas a w tym roku nie jest innaczej. Zawsze jeździłam na obozy harcerskie, które były dla mnie pięknym czasem beztroski, przygód. Te chciałam  jednak  jak najwięcej spędzić w domu. Miałam dość ciężki rok i chiałam jak najwięcej poodpoczywać, pospędzać czas z przyjaciółmi, porozwijać moje pasje.

Od kilku już miesięcy chodzi mi po głowie pomysł nauczenia się Powitania Słońca. Seri kilkunastu asan z jogi, które często wykonywane są po przebudzeniu. Z rana chętnie poćwiczyłabym również Kata z karate, ale i porozciągała się. Później jak w zwyczaju miałam w tamte wakacje, poglądać kilka odcinków anime bądź jakiś film albo poczytać książke. Następnie chiałabym dzień spędzić spędzić spontanicznie na wyjściach z koleżankami albo rysowaniu, ćwiczeniu kroków tanecznych. Wieczorami zaś  pobiegać, bo bardzo cenię ten sport, ale w roku szkolnym nie zawsze mam czas.

Wakacje są czasem odpoczynku od szkolnych obowiązków głównie  nauki. Ja zamierzam jednak wygospodarować czas na angielski, którego opanowanie w  stopniu zawansowanym marzy mi się od lat. Moim celem jest oglądanie filmów w orginale i czytanie opowiadań. Zapowiada się ciężka praca, ale chiałabym połączyć ją z moimi zainteresowaniami. Zamierzam przesłuchać wszystkie ( ambitny zamiar, bo jest ich naprawdę sporo) podcasty British Council.. Zamierzam robić jak najwięcej quizów i czytać fanfiction w orginale. Dlaczego fanfiction? Są one głównie pisane przez młode osoby i adresowane do rówieśników, opowiadające głównie o perypetiach miłosnych, toteż  myślę,że nie będą one za trudne ani za łątwe dla mnie. W sam raz.

Chiałabym też każdy dzień wakacji zapisywać w pamiętniku po angielsku. Chętnie obejrzałabym, też The Big Bang Theory oraz The Walking Dead w orginale, bo bardzo mnie ciekawią te seriale a jeśli mogłabym połączyć przyjemne z pożytecznym, to czemu nie? Każdego dnia chiałabym nauczyć się na pamięć angielskiego wiersza bądź piosenki. Od dłuższego czasu koresponduję też z osobami z zagranicy co mam nadzieję też pomoże rozwijać mój angielski.

Historii, która jest moim najukochańszym przedmiotem w szkole ( j. polski tylko może się z nią ścierać o 1 miejsce) obieuję też poświęcić trochę czasu. Co najmiej godzinę powtarzania dat, pracy z tekstami źródłowymi, rozwiązywanie arkuszy z ubiegłorocznych olimpiad, analizie dat.

Mam nadzieję, że tegoroczne wakacje wykorzystam do maksimum. Odpocznę, ale i rozwinę swoje pasje.
Wierzę, że uda mi się zrealizować swoje plany i mile spominać ten czas. Czy wy również zaplanowaliście jakieś cele, marzenia na okres najbliższych dwóch miesięcy? Pochwalcie się w komentarzach!

niedziela, 11 października 2015

Co nieco o moich planach i przegląd filmowy.


Na początku chciałam przeprosić, iż we wrześniu trochę zaniedbałam blog. Wiem, że przy okazji ostatniej recenzji już to mówiłam, ale wrzesień był dla mnie miesiącem pełnym zmian, wszystko musiałam jakoś zaplanować a brak czasu na wszystko był normą. Mam nadzieję, że najgorszy czas już minął i mogę spokojnie zabrać się za swoje pasje i poświęcić im tyle serca ile potrafię.

Przede wszystkim czytanie, które jest główną osią mojego życia, które sprawia, że świat ciekawi mnie niezmiernie wręcz z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej, gdyż coraz więcej możliwości poznania go, spróbowania nowych rzeczy, nauczenia nowych umiejętności jest na wyciągnięcie ręki. Obecnie czytam dwie lektury, które do łatwych nie należą, choć sprawiają mnie niewysłowioną przyjemność czytelniczą.
Jest to dramat "Romeo i Julia" oraz "Wszystko co lśni" liczące sobie powyżej 500 stron....

Języki obce, które ostatnio ograniczały się do szkoły, chociaż na rozszerzonym angielskim nacisk na nie jest naprawdę odczuwalny. W dodatku postanowiłam ambicjionalnie wystartować w olimpiadzie z angielskiego chociaż po przeczytaniu wymagań wiem, że nawet jeśli nie uda mi się za pierwszym podejściem to i tak zrobię duży kawał dobrej roboty, gdyż obejmują dosłownie wszystko z czym się do tej pory zetknęłam z gramatyki i jeszcze więcej. Doszły mi też dwa nowe : niemiecki i włoski. Na razie uczę się podstaw i już planuję na najbliższy czas poświęcić im maksymim mojej siły i czasu, gdyż po prostu uwielbiam je !

Jedyną rzeczą, która w ostatnim miesiącu i w końcówce wakacji dobrze mi poszła to filmy. Obejrzyłam ich trochę, niektóre prawdziwe perełki, o których nie napisać byłoby prawdziwym grzechem !


Film, który obejrzeć powinien każdy, kto marzy o wspinaczce, podróżach. Ja sama góry kocham i już planuję, które zdobędę ( przy szczęściu i dobrym losie), kiedy tylko dorosnę. Jest to produkcja, która wstrząsa, losy bohaterów łapią nas za serce a przemyślenia po nim są tak różne jak różni potrafią być ludzie.



Kolejny jest opowieścią o człowieku, który zmuszony był do podejmowania ciężkich decyzji i to w tajemnicy przed wszystkimi. O strachu i napięciu, które nieustannie mu towarzyszyło. Dobry film, który nie należy jednak do łatwych bądź łatwych.



Musical, który większość czytelników obejrzało bądź kojarzy. Świetne piosenki, ciekawa historia  i ruch hipisowski na głównym miejscu. Cóż więcej chcieć?



Przepiękny film o sile marzeń i poświęceniu. Losy głównego bohatera niezwykle motywujące i pozwalające nam wierzyć w sukces i swoje pasje.



Z bajek podobno się nie wyrasta i czasami każdy ma ochotę na jakiąś piękną opowieść o miłości, poświęceniu. W dodatku przepiękna animacja i piosenki, które łatwo zapadają w pamięć.



Dość ciekawa produkcja, tak różna od innych filmów, które zdarzyło mi się obejrzeć. Trafiłam na nią przy okazji czytania książek o szczęściu, filozofi. Jednak odczucia po niej są dość mieszane, najlepiej ocenić samemu.


Wstrząsający, zapadający na długo w pamięć film, jedna z lepszych polskich produkcji ostatnich lat. Chyba każdy o nim słyszał, o histori chłopca, którego życie mogło z boku wydawać się tak idealne, miał wszystko co chciał, lecz z bliska widzimy prawdziwy dramat, cierpimy wraz z nim a po obejrzeniu go długo jeszcze mamy go przed oczami.


Też polski, lecz tym razem pełen nadziei, wiary w przyszłość. Szczerze polecam tym bardziej, że oparty na prawdziwej histori.

piątek, 26 czerwca 2015

Plany na wakacje


Już zaczęły się wakacje. Po rozdaniu świadectw i chwilach prawdy, pełnych skrajnych emocji nadchodzi czas, by zacząć na poważnie myśleć o nadchodzących dwóch miesiącach. Każdy chciałby je jak najlepiej wspominać, ale nie zawsze tak się staje. Dlatego chciałabym podjąć kilka postanowień, żeby ten okres jak najlepiej wykorzystać. Poza wyjazdami, obozem i spotkaniami z koleżankami zawsze zostaje czas, który mogę właśnie na nie przeznaczyć. O wielu z tych rzeczy marzyłam lub próbowałam robić od dawna, ale brak czasu był największą przeszkodą. Oto one:

- obejrzyć jak najwięcej filmów, które zawsze odkładałam, kiedy będzie czas.
-  wziąść się na poważnie za naukę angielskiego i niemieckiego, bo długo tego niestety nie robiłam. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że każdy kto chodził do szkoły, wie że ostatnie tygodnie są najbardziej stresujące i pełne emocji, by jak najlepiej wypadło świadectwo.
- biegać jak najczęściej i poćwiczyć kilka figur gimnastycznych.
- robić jak najwięcej zdjęć.
- czytać, czytać i jeszcze raz czytać!

Postaram się pod koniec lipca napisać pierwsze podsumowanie a w sierpniu ostateczny rachunek sumienia.  Przede wszystkim stawiam jednak na spontaniczność i na los, bo od tego są wakacje, żeby wyrwać się z rutyny ! A jak wy czytelnicy planujecie wakacje?

sobota, 18 kwietnia 2015

Moja nauka języków obcych.


W dzisiejszych czasach znajomość minimum jednego języka obcego jest konieczna. Przydaje się nam to wszędzie. W podróżach, w poznawaniu osób z innych krajów oraz  w każdy powszedni dzień np. oglądając filmy, które nie mają polskich napisów, słuchając piosenek lub co najczęściej mi się przytrafia, kiedy książka, o której się marzy nie jest przetłumaczona. Angielskiego uczę się od dłuższego czasu, w sumie to już w  przedszkolu poznaje się kolory, liczby, ale tak naprawdę to od trzech lat. W szkole i na prywatnych lekcjach dowiaduje się  najwięcej, ale chciałabym umieć go jak najlepiej  a  że "bez pracy nie ma kołaczy" w domu staram się codziennie przysiąść nad tym językiem. Powtarzam co było na lekcji, uczę się na następną, ale i robię inne rzeczy, które przybliżają mój upragniony cel, czyli by swobodnie czytać, oglądać, mówić. Dlatego samodzielnie coś tłumaczę, słucham radia lub piszę  zależy od mojego nastroju. W domu korzystam z książek :

- "Polish your english"
- "Czarnoksiężnik z krain Oz z angielskim"
- "Angielski na wyspach"
-"Longman. Słownik współczesny"

W przyszłym roku szkolnym dochodzi mi dodatkowo j. niemiecki. Chciałabym znać podstawy przed wrześniem, dlatego muszę pouczyć się go w domu. Mam trochę książek, kilka aplikacji ściągniętych na telefon, dużo gazet i mnóstwo chęci, więc może uda mi się zrealizować mój plan? Posiadam :

-"Niemiecki nie gryzie"
-"Pokochaj niemiecki"
- "Langenscheid. Słownik szkolny"
- gazety "Deutsch Perfect"

Mam nadzieję, że moja nauka będzie owocna i starczy mi sił oraz chęci. Jakie wy macie plany co do nauki języków? Jakich się uczycie? Podzielcie się swoimi przmyślniami na ten temat w komentarzach :-)

Znalazłam ostatnio ciekawy i niezwykle motywujący filmik jak uczyć się obcych języków. Najlepszy, który oglądałam o tej tematyce.


sobota, 12 lipca 2014

"Jak szybko opanować język obcy ? "



Ostatnio mam wielki zapał do nauki Angielskiego, przyczym sprawia mi to przyjemność. Uwielbiam poznawać nowe słownictwo, zwroty, odkrywać  inne sposoby by uczyć sie przyjemnie i nie nudzić się przy tym. Książka ta wtedy odrazu wpadła mi w rękę. Nie wszystkie propozycje okazują mi się przydatne, ale na pewno większość. Przydatna  jest dla mnie też kiedy nie mam sily, nie chce mi się,wogóle mam tysiąc wymówek żeby nie siąść do nauki, wtedy otwieram ją i czytam pierwsze trzy rozdziały, a potem,( o dziwo !), znowu nachodzi mnie siła i chęć do dalszej nauki.

Książka złożona jest z czterech części. Pierwsza część opowiada o przeszkodach w nauce języków np. nie mam zdolności, mam słomiany zapał, dla mnie jest już za późno. Mówi też o motywacji i technikach organizacji. Ciekawiło mnie to, ale najbardziej zafascynował mnie test na typ inteligencji. Każdy z nas ma swój typ inteligencji. Nie chodzi tu, na ile jesteś inteligentny, ale który typ ma przewagę u ciebie np. czy masz inteligencję praktyczną, przyrodniczą, muzyczną,  językową. Kolejna (druga) część opowiada o sposobach nauki języków obcych. Niektóre były mi już znane jak choćby fiszki czy krzyrzówki, ale "Co by było gdyby", drzewka słów, były dla mnie odkryciem. Kolejny dział opowiada o sztuszkach znanych poliglotów, ale też i zwykłych samouków. Kolejny dział to szablony do niektórych sposób na naukę

Książkę tę mogę każdemu na pewno polecić. Nie jest ona tylko dla tych uczących się Angielskiego, ale dla  każdego kto uczy się jakiego kolwiek języka. Dla tych co chcą podwoić swoją wydalność, ale też i dla tych co dopiero zaczynają swoją przygodę, również i dla tych co by chcieli, ale się boją, bo im się nie uda, bo to za trudne. Lektura ta pomaga nam ponadto, zaprojektować swój plan nauki języka obcego, by sama droga do poznania go sprawiała nam przyjemność, a nie była tylko zmudną i nudną codzienną czynnością.

Książce tej daję 5/5, bo naprawdę jest przydatna i każdemu ją polecam.

Ostatni znalazłam w internecie fajny blog o nauce języków obcych :

http://jezykowaoaza.blogspot.com/

Jest on między innymi  o technikach nauki, od czego zacząć naukę danego języka, o najczęstszych błędach. Polecam ! Poniżej jeden z moich ulubionych artykułów.

http://jezykowaoaza.blogspot.com/2014/06/aplikacje-do-nauki-jezyka-na-androida.html



czwartek, 26 grudnia 2013

Wyzwanie i "Bracia Lwie serce"



Czasami zastanawiam się jak wiele jest wspaniałych, pięknych, z przesłaniem książek, o których nie słyszałam lub nie mam zamiiaru przeczytać. Tak było z  tą książką. Czasami słyszałam gdzieś jej tytuł, ale jakoś specjalnie mnie do niej nie ciągło. Ostatnio z moją przyjaciółką zgadało się na temat czytania i pożyczyła mi tą książkę, mówiąc, że od niej tak naprawdę zaczęła swoją przygodę z czytanien.
Po tak pochlebnej recenzji i tym  że pożyczyła mi ją, a jak wiadomo nie należy przetrzymywać w nieskońc\onoś pożyczonych rzeczy wzięłam się za czytanie.

Książka opowiada o dwóch braciach. Jonatanie i młodszym Karolku, którego brat nazywa Sucharkiem.
 Mieszkają razem z mamą, bez taty, który prawdopodobnie ją opóścił  choć naprawdę czemu i jak  to się stało nie wiemy, autorka bowiem nie rozwineła tego tematu.. Jonatan jest uzdolnionym, wysportowanym i dzielnym chłopcem, zaś Sucharek chorym, nieśmiałym chłopcem. Kochają się oni bardzo jednak pewnego dnia w ich domu wybucha pożar i Jonatan wyciągając  brata z ognia poświęca swoje życie. Sucharek jest bardzo z  zasmucony, stracił on swojego ukochanego brata. Przypomnina  sobie o magicznej krainie Nangijali do której trafią po śmierci. Kiedy później umiera Karolek, bracia spotykają się w niej. Okazuje się, że zły Tengil chce zniszczyć ją i jej spokój. Postanawiają przyłączyć się do ruchu oporu.

Książka jest miłą, przyjemną bajką. Choć wydaje się, że jak jest adresowana dla dzieci, opowiada o opoważnych tematach jak : miłość braterska, poświęcenie, odwaga i sprzeciwienie się okrucieństwu, kalectwie i zdradzie przyjaciół. Choć momentami wydaje się infatylna i lekko naciągana to wciąga, a pod koniec czytania miałam łzy w oczach. Żałuje tylko jednego, że nie przeczytałam jej jak  byłam młodsza, wtedy zapewnie spodobałaby mi się jeszcze bardziej.  Nie żałuje że ją przeczytałam i polecam młodszym czytelniką jak i starszym.

Książce daję 3.5/5.

Wyzwanie.

Ten tydzień (czytanie) średnio mi wyszedł. Jednego dnia czytałam więcej, drugiego mniej, by przez dwa dni nic nie przeczytać. Teraz przyszedł czas na mówienie. Postaram się przejrzeć stare podręczniki i opowiedzieć własnymi słowami o ilustarcjech, streścić teksty, porozmaiwać z misiami siostry  po angielsku i pośpiewać ulubione piosenki. Jest to ostatnni tydzień i skończę wyzwanie. Niedługo napiszę ogólne podsumowanie.

sobota, 14 grudnia 2013

Wyzwanie. Czytanie.


W czwartek zakończyłam część drugą mojego wyzwania - Słuchanie.. Powiem szczeże, obawiałam się tej części,  ale poszła mi dobrze. Słuchałam podcastów z " Elementary Podcasts by BBC" (link podam na dole).
Ciakawe tematy, słownictwo od poziomu A2, wyraźnie wymawiane słowa i szybkość mówienia jak przy normalnej rozmowie. Sytuacja przedstawia się gorzej z "English adventure" którego znalazłam tylko dwa odcinki na youtobe w czym jeden się zacinał. Żeby była równowaga"muzzy in gondoland" jest po prostu świetny! Ciekawy, w odcinkach przypomina serial a jego oglądanie sprawiało przyjemność.

Trzeci tydzień to czytanie. Ja postanawiam przeczytać Tomka sawyera po angielsku, "Christmas carol" i stare podręczniki. Do tego niedawno dostałam słownik Longmana drugie wydanie i tłumaczenie tekstów jest teraz łatwiejsze. O samym słowniku napiszę niedługo. Ta część wyzwania wydaje mi się najprzyjemniejsza, bo lubię czytać, przez co lubię też tłumaczyć teksty, Ja jesem za tłumaczeniem samemu przy pomocy słownika, a nie z internetu, ale to zależy od was. Mam nadzieję, że tę  część wyzwania uda mi się dobrze wykonać.

czwartek, 5 grudnia 2013

Wyzwanie, 2 tydzień.


Niedawno pisałam o wyzwaniu, które podpatrzyłam na blogu Hał ar ju Marija polegające na czterech tygodniacj nauki wybranego przez siebie języka. W wtorek skończyłam tydzień pisania.
Ten tydzien wydaje mi się dobrze spełniła, ponieważ cały tydzień pisałam  jedną lub dwie stronę po angielsku, tylko dwa dni nic nienapisałam, ale wydaje mi się, że mimo to dobrze wykonałam tę część wyzwania.
Ten tydzień to słuchanie, z którym mam największe problemy dlatego postaram się naprawdę bardzo postarać. Jak poćwiczę słuchanie?. Przede wszystkim będą to bajki tj. Ulica sezamkowa, Muzzy in Gondoland, English adventure. Pozatym będą to poscasty, z którymi pierwszy raz się spotkam, ponieważ jeszcze nigdy ich niesłuchałam, więc niewiem jak wydzie. Ponadto uzupełnianie luk w piosenkach.
Mam nadzieję, że poprawię słuchanie, a za tydzien napiszę czy mi się udało oraz jaki jest następny tydzien.

wtorek, 26 listopada 2013

Wyzwanie.


Niedawno na jednym z blogów o językach obcych przeczytałam o wyzwaniu "Cztery tygodnie".
Przeczytałam o tym na blogu hał ar ju marija, do  którego odsyłam chcących się więcej dowiedzieć (link na dole). Chodzi tu o naukę Angielskiego przez cztery tygodnie. Zapewnie niektóży się zdziwą
- Jak to, przecież Angielskiego uczy się cały czas a nie cztery tygodnie ?
Chodzi tu o to by przez jeden tydzień skoncentrować się na jednej sprawności językowej.
Tymi sprawnościami są : pisanie,słuchanie, czytanie, mówienie.
Wyzwania może się podjąć każdy niezależnie od znajomości języka. Chodzi przede wszystkim o to by poszeżyć znajomości języka, którego się uczymy i satysfakcje z nauki.

Pierwszy tydzień to jak wspomniałam pisanie. Chcę poćwiczyć  tą zdolność przez pisanie codziennie dzienniczka po Angielsku i pisanie opowiadania na podstawie nowych słówek.
Wykorzystam też sposoby na ćwiczenie pisania w języku obcym z blogu  hał ar ju marija, link poniżej :
http://si-je-marija.blogspot.com/2013/01/pomysy-na-cwiczenie-pisania.html

Mam nadzieję, że mi się uda i zainteresuję was tym sposobem nauki języka.
Życzę powodzenia tym, któży też się go podejmą !

P.S. A oto link, w którym dowiecie się więcej o wyzwaniu i jego formie.
http://si-je-marija.blogspot.com/search/label/wyzwanie%204%20tygodnie

piątek, 30 sierpnia 2013

Powrót i podsumowanie wakacji.



Drodzy czytelnicy! Nim zacznę moją recenzję muszę przeprosić, że długo nie pisałam. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że byłam najpierw na obozie i byłam zmęczona a książka, którą zaczęłam bardzo mnie nudziła, przez co dość długo ją czytałam. Nim ją skończyłam poszłam na pieszą pielgrzymkę na Jasną Górę (całą przeszłam:-)) i dopiero, co wróciłam i skończyłam ową książkę.
Jak zapowiedziałam w poście "Plany na wakacje" pod koniec wakacji miałam dodać posta o tym jak spełniłam moje plany na wakacje. Tym, co nie pamiętają przypominam, jakie to były.

1. Dwie godziny uczyć się j. Angielskiego
2. Biegać nie ważne ile przebiegnę i jak długo będę biegała.
3. Dużo czytać.

Cóż, różnie bywało..  Opiszę (szczerze!) jak to z nimi bywało.
Przez pierwszy tydzień naprawdę te dwie godziny siedziałam nad słowownikiem i podręcznikiem.
Potem jechałam do cioci byłam, więc zmuszona zostawić w domu mój podręcznik i mega gruby słownik.
Później był obóz, pielgrzymka znów nie mogłam zabrać z sobą moich przyborów do nauki.
Teraz trochę powtarzam przeglądam podręczniki i wymyśliłam nowy sposób na naukę.
Prawdę mówiąc sposób stary jak świat, ale ja dopiero teraz postanowiłam go wypróbować.
Od tygodnia oglądam serial "Gra o tron" na podstawie książki o tym samym tytule i jej kontynuacji.
Po każdym odcinku zapisuję nowe zwroty w zeszycie, jak się pisze i mówi i raz na jakiś czas powtarzam.

Co do biegania... Przez pierwszy tydzień u ciociu (nad zalewem Sulejowskim)  biegałam do zalewu i do domu cioci. Potem ( wstyd się przyznać) przestałam. Na obozie była jak wiadomo wszystkim harcerzą poranna zaprawa. Jest to inaczej mówiąc poranna gimnastyka. Podczas niej trochę biegaliśmy.
Podczas pielgrzymki pieszej się idzie, ale to może ( nawet, nawet) podpadać pod bieganie.

Co do czytania to przeczytałam trzy książki: „Złodziejka książek", "Chłopcy z placu Broni" i "Potop. Tom 1"
Na swoją obronę mam to, że nie byłam  w domu przez niecałe pięć tygodni (dwa u cioci, dwa na obozie, 4 dni na pielgrzymce) i nie miałam jak czytać.

Tak oto było z moimi postanowieniami. Niby cóż zrobiłam, ale można było o wiele lepiej!
A jak tam było z waszymi postanowieniami na wakacje / urlop?