Któż z nas nie kocha seriali? Każdy z nas jakiś kiedy kolwiek oglądał a jeden ( albo kilkanaście) jest jego ulubionym. Sama poza moją najukochańszą "Grą o tron" uwielbiam historyczne i biograficzne. Ostatnio na ekrany naszych telewizorów wszedł nowy w dodatku polski "Bodo". W księgarniach zaroiło się od biografii aktora zaś w większości gazet starano się przybliżyć jego pogmatwany, ale jakże ciekawy życiorys idealny na podstawę scenariusza.
Eugeniusz Bodo a właściwie Bogdan Eugène Junod był wielką gwiazdą dwudziestolecia międzywojennego.
Jego piosenki mimo upływu czasu wciąż są znane choćby "Umówiłem się z nią na dziewiątą", kołysanka "Ach, śpij, kochanie " czy też "Już taki jestem zimny drań". Zagrał w wielu filmach zaś w latach 30 był na szczycie sławy, którą za wcześnie i nieszczęśliwie przerwał wybuch II wojny światowej. Końcówka jego życia owiana jest tajemnicą do dziś nie wiemy , gdzie znajduje się jego grób. Zabawny, przystojny, pełen uroku. Kochało się w nim wiele kobiet i dziewcząt. Początek kariery miał niezwykle trudny wogóle nie zapowiadający późniejszego sukcesu. Życie Bodo pełne jest zagadek, nie domówień mimo iż wydaje się być na pierwszy rzut oka niezwykle piękne.
Na początku podchodziłam do tego serialu bardzo nie ufnie. Było o nim dosyć głośno, ale bałam się, że będzie kolejnym zwykłym serialem biograficznym w dodatku dość słabo nakręconym. Na szczęście nie zawiodłam się! Wystarczył 1 odcinek, bym polubiłam głównego bohatera i zaczęła przejmować się jego losami. Jest jednym z naprawdę dobrze nakręconych polskich seriali. Posiada swój niepowtarzalny urok i w ciekawy sposób opowiada losy Bodo.
Kolejną zaletą tej produkcji jest sposób w jaki została nakręcona. Podobały mi się krótkie "przerywniki" z wojennych losów bohatera mimo, że nie należały do najweselszych. W serialu było miejsce zarówno na szczery śmiech jak i smutne momenty co jest naprawdę dla mnie ważne. Najmocniejszą zaletą poza ciekawym ukazaniem Bodo są różne wstawki jego piosenek i filmów. Podoba mi się ten pomysł, gdyż mogliśmy w ten sposób zapoznać się nie tylko z jego biografią, ale i dorobkiem artystycznym tego wielkiego aktora i piosenkarza. Zwolennicy wątków miłosnych też nie będą mieli miejsca na pretensje, gdyż życie głównego bohatera obfitowało w różne romanse i skandale.

Na uwagę zasługują też z pewnością postacie drugoplanowe. Najważniejszą z nich na pewno jest jego mama, z którą był niezmiernie mocno związany. Jego pseudonim pochodzi właśnie od pierwszych sylab jego i jej imienia. Jego pierwsza wielka miłość Ada jak i najlepszy przyjaciel Moryc. W tle pojawiają się również inne wielkie gwiazdy desek kabaretów jak i ekranów wspomnę choćby o Zuli Pogorzelskiej. Jedynie drobne zastrzeżenie miałabym do samej końcówki ostatniego odcinka, która była dla mnie trochę zbyt sztuczna. Lepiej było ukazać sam moment odejścia, ale jest to moja osobista opinia.
Polecam ten serial szczerze, naprawdę warto się z nim zapoznać i poznać bliżej losy naszego ciekawego aktora w dodatku mile spędzić z nim czas.